Accueil | Photos | Forum | Chat | Rechercher | Membres | S'enregistrer | Annuaire | Profil | Se connecter pour vérifier ses messages privés | Connexion | ??
Accueil
Co robic???
Poster un nouveau sujet   Répondre au sujet    Polskanova.com Index du Forum -> EMIGRANTKI
Voir le sujet précédent :: Voir le sujet suivant  
Aller à la page Précédente  1, 2, 3, 4, 5, 6  Suivante
Auteur Message
agatka



Inscrit le: 10 Avr 2007
Messages: 251
Localisation: prowansalskie miasteczko

MessagePosté le: Lun Mai 07, 2007 9:13 pm    Sujet du message: Répondre en citant

jaskier pewnie ci sie naskaladalo totez przelala sie kropla...
glowa do gory,wazne nie przekreslac!
znajdz sobie zajecie i odciaz mysli ze cos nie gra w zwiazku..jak juz nabierzesz dystansu,to pogadaj z mezem..byc moze i jemu brakuje spojrzenia z boku,moze za duzo przebywacie razem?moze cos jest niewyjsnione,moze rozmowa pomoze ..znajdz tez odpowiedni na to czas.
poza tym pomysl o przedszkolu dla dziecka,chocby na pare godzin,zajeciu jakimkolwiek...a nie domem.
pozytywne mysli posylam.
ty wiesz ze zwiazek to praca,ciezka praca.
Revenir en haut
Voir le profil de l'utilisateur Envoyer un message privé  
jaskier



Inscrit le: 10 Avr 2007
Messages: 49

MessagePosté le: Lun Mai 07, 2007 10:11 pm    Sujet du message: Répondre en citant

ja juz nie mam sily, chce byc sama... chce miec spokoj, chce cenic sama siebie; mysle, ze juz po ptakach, powiedzielismy sobie wiele przykrych rzeczy, z nowego domu i ogrodu nici, ale to nie to boli najbardziej, jak zyc w obcym kraju bez milosci, bez wsparcia, bez bratniej duszy, z rozczarowaniem najbolesniejszym??? ech, dziewczyny, zycze wam wiecej szczescia Smile
Revenir en haut
Voir le profil de l'utilisateur Envoyer un message privé  
anitazbb



Inscrit le: 10 Avr 2007
Messages: 92
Localisation: amiens

MessagePosté le: Lun Mai 07, 2007 10:19 pm    Sujet du message: Répondre en citant

wydaje mi sie ze pierwsza i najwazniejsza rzecz do zrobienia to znalezc prace inna niz ass. mat., pozniej mieszkanie i pozew
musisz podniesc glowe!
rozejrzyj sie za stowarzyszeniami
jak u Ciebie z jezykiem?
Revenir en haut
Voir le profil de l'utilisateur Envoyer un message privé  
jaskier



Inscrit le: 10 Avr 2007
Messages: 49

MessagePosté le: Lun Mai 07, 2007 10:25 pm    Sujet du message: Répondre en citant

jezyk znam bardzo dobrze, jestem m.in. romanistka
Revenir en haut
Voir le profil de l'utilisateur Envoyer un message privé  
Marta_pn



Inscrit le: 10 Avr 2007
Messages: 176

MessagePosté le: Lun Mai 07, 2007 10:32 pm    Sujet du message: Répondre en citant

no to tutaj juz jestes do przodu!
pozwolenia juz wszystkie masz?
Revenir en haut
Voir le profil de l'utilisateur Envoyer un message privé  
jaskier



Inscrit le: 10 Avr 2007
Messages: 49

MessagePosté le: Lun Mai 07, 2007 10:36 pm    Sujet du message: Répondre en citant

mam, pewnie! ale rozczarowanie tak boli! ja prywatnie nie jestem kims bardzo uspolecznionym, pewnym siebie, przebojowym! a jeszcze tutaj! moj maz pracuje w mrostwie, znaja i lubia go chyba wszyscy co bardziej znaczni Wink mam wrazenie, ze bede czarna owca ... zla baba, wredna Polka i sama jeszcze nie wiem co ... a do tego nasz synek, ktory tak jest do taty przywiazany.... jutro przemysle sytuacje, dzisiaj troche sie gubie, dzieki dziewczyny za odzew, nie czuje sie taka samotna dzieki wam, dobranoc! Smile
Revenir en haut
Voir le profil de l'utilisateur Envoyer un message privé  
waga



Inscrit le: 10 Avr 2007
Messages: 61

MessagePosté le: Lun Mai 07, 2007 11:02 pm    Sujet du message: Répondre en citant

Jaskier i ja dorzuce, i poradze zeby tak zaraz nie myslec na czarno, jestes zagubiona, zawiedziona, wydaje Ci sie ze juz koniec miedzy wami, masz dosc, .....itp

uwazam ze najpierw zostaw troche sprzatanie, jak maz wraca to Ty fru ...na 2 godzinki zeby sie przewietrzyc, podczas w-endu pojdz do kina, no i co ze sama ??, no i koniecznie prace "wychodzaca" .....masz ogromny plus bo znasz jezyk i masz papiery..

jak maz zobaczy lekka zmiane to zacznie tez inaczej myslec ...a w razie najgorszego wiesz co robic, rade sobie dasz na pewno...bedziemy podnosic na duchu,
tak ze glowa do gory, i bierz sie teraz za siebie.......najwyzszy czas
zapros tez kolezanke z Pl

trzymaj sie
a co powiedza ludzie ktorzy go znaja to ich sprawa, tym sie nie przejmuj w ogole, mysl o sobie
no i tez zapraszam
a jakbys sie tak wziela za prawko ??? Wink Wink Wink
Revenir en haut
Voir le profil de l'utilisateur Envoyer un message privé  
mysza09



Inscrit le: 30 Avr 2007
Messages: 6
Localisation: plaisir

MessagePosté le: Mar Mai 08, 2007 8:05 am    Sujet du message: Répondre en citant

Jaskier,nie znamy sie ale pozwole sobie sie wtracic.mysle ze maz sobie za duzo pozwala bo wie ze jestes na jego utrzymaniu.moze kiedy zaczniesz prace i bedziesz miala swoje pieniadze(nawet jesli assistante mater nie zarabia kokosow)to on przestanie sie uwazac za boga.najwazniejsze pytanie jakie powinnas sobie zadac to czy chcesz ratowac ten zwiazek czy nie.w kazdym razie rob tak jak czujesz,co bys nie zrobila,zawsze znajdzie sie ktos ktto bedzie komentowal.trzymam kciuki za Ciebie.
_________________
[url=http://lilypie.com][img]http://b3.lilypie.com/DChBp1/.png[/img][/url]
Revenir en haut
Voir le profil de l'utilisateur Envoyer un message privé  
agatka



Inscrit le: 10 Avr 2007
Messages: 251
Localisation: prowansalskie miasteczko

MessagePosté le: Mar Mai 08, 2007 9:14 am    Sujet du message: Répondre en citant

jaskier wiem ze sie nie da cofnac raz wyprowiedzianych slow,ale chociaz sprobuj spojrzec na zwiazek inaczej,wiele was laczy,masz juz doswiadczenie,pozostaje praca wspolna nad wami.
prace znajdz sobie teraz,na kilka godzin,do tego koniecznie hobby,nie domowe !!!
i nie zalamuj sie,w kazdym zwiazku sa kryzysy,trzeba umiec je przezwyciezac,wszytko to buduje zwiazek.
zadna z nas nie lubi byc zalezna od drugiej osoby,trzeba poszukac kompromisow i wlasnego ,,ja,,
poza tym poczekaj na mnie;)

przeraszam za lekki nielad w wypowiedzi ale wlasnie mi sie cos dymi z piekarnika;)
Revenir en haut
Voir le profil de l'utilisateur Envoyer un message privé  
Mati



Inscrit le: 11 Avr 2007
Messages: 101

MessagePosté le: Mar Mai 08, 2007 9:28 am    Sujet du message: Répondre en citant

Jaskier, mam nadzieje, ze dzielnie walczysz z kacem Wink Laughing .

Ja mam takie troche retoryczne pytanie. Dlaczego maja nas szanowac najblizszi, gdy my pracujemy w domu, skoro my same siebie nie szanujemy? Juz tak swiat jest urzadzony, ze sa osoby spelniajace sie w roli zony i matki, oraz takie, ktore w takim momencie czuja sie pozbawione czesci siebie. Ty najwyrazniej zaliczasz sie do drugiej grupy. Dla mnie wyjsciem jest praca, koniecznie poza domem. Gdy Ty zaczniesz sibie doceniac, zrobi to rowniez Twoj maz. Poinformuj meza, ze podjelas decyzje, ze wracasz do pracy, czy to sie jemu podoba, czy tez nie, bo w domu nie czujesz sie spelniona. Jezeli jest madrym facetem, to to zrozumie. Powodzenia!! Wink
Revenir en haut
Voir le profil de l'utilisateur Envoyer un message privé  
Elka&Louis



Inscrit le: 12 Avr 2007
Messages: 60

MessagePosté le: Mar Mai 08, 2007 9:43 am    Sujet du message: Répondre en citant

Jaskier, pomysl nad jednym - czy chcialabys, aby Twoim dzieckiem zajmowal sie ktos, kto robi to tylko dlatego, ze musi, ale dreszczy dostaje na sama mysl o siedzeniu w domu i zajmowaniu sie innymi dziecmi? Jest to praca ponizej jego oczekiwan? Jesli odpowiadasz sobie chociaz raz NIE, to zostaw to zajecie,w gre wchodzi szczescie innych, tu dzieci, ktorymi bedziesz sie zajmowac we wlasnym domu od wrzesnia. Po co masz sowje smutki, rozgoryczenie przelewac na nich.
Szukaj innej pracy. Z Twoimi kwalifikacjami, powinno sie udac!
Zycze ci powodzenia w ukladaniu zycia na nowo.

A jesli pomyslisz raz jeszcze o tym, aby moze jednak sprobowac ratowac zwiazek, to ja bym raczej nie szukala co moge zrobic sama, gdzie pojechac, uciec przed problemami. Ja zorganizowalabym cos dla nas, dla mnie, meza i dziecka. Jak ratowac to wspolnie.
Revenir en haut
Voir le profil de l'utilisateur Envoyer un message privé  
waga



Inscrit le: 10 Avr 2007
Messages: 61

MessagePosté le: Mar Mai 08, 2007 12:16 pm    Sujet du message: Répondre en citant

Na razie to Jaskier jest w dolku, uwazam ze jest za wczesnie na organizacje czegos dla obojga, ona musi odetchnac, przemyslec, ....a jak juz bedzie pewniejsza si_ebie wtedy pomysli o zwiazku, chociaz mysle ze maz sam zauwazy zmiane.....

pewnie ze praca na zewnatrz bylaby najlepsza ale jesli takiej nie znajdzie to zawsze moze zaczac od assistante maternelle, dostanie jakies pieniadze i juz bedzie sie czula duzo lepiej, nie zapomnij zeby to byly Twoje pieniadze, a wydaje mi sie ze nie jest osoba ktora by swoje smutki przelewala na inne dzieci ......

Elka, wiekszosc assistante maternelle wykonuje taka prace bo musi ....
Revenir en haut
Voir le profil de l'utilisateur Envoyer un message privé  
rudzielec



Inscrit le: 11 Avr 2007
Messages: 262

MessagePosté le: Mar Mai 08, 2007 12:40 pm    Sujet du message: Répondre en citant

Mati masz racje Exclamation

Jaskier jak samopoczucie?
Revenir en haut
Voir le profil de l'utilisateur Envoyer un message privé  
jaskier



Inscrit le: 10 Avr 2007
Messages: 49

MessagePosté le: Mar Mai 08, 2007 1:15 pm    Sujet du message: Répondre en citant

dol, dol, dol ... dzieki za rady, wsparcie... musze sie uspokoic, ochlonac, maz drugi dzien jezdzi do domu sam, maluje (chyba?), do mnie sie nie odzywa, ja tez milcze, co tu mozna powiedziec? nie wiem co robic, jestem skolowana, rozbita; powiedzialam wczoraj mezowi, ze nie chce z nim juz zyc, a on to czlowiek twardy, honorowy i obrazalski, trzymajcie kciuki dziewczyny, dziekuje
Revenir en haut
Voir le profil de l'utilisateur Envoyer un message privé  
Elka&Louis



Inscrit le: 12 Avr 2007
Messages: 60

MessagePosté le: Mar Mai 08, 2007 1:16 pm    Sujet du message: Répondre en citant

Waga, wiekszosc z nas pracuje, bo musi Laughing
Gdybysmy my z mezem nie musieli, to znalezlibysmy sobie 1000 innych ciekawszych rzeczy do robienia Laughing Laughing Laughing

Ale jest roznica, miedzy musiec i czerpac satysfakcje z tego co sie robi, wykonywac swoje zadania z poczuciem, ze robi sie cos wartosciowego., szanowac swoje zajecie, a robic cos tylko dlatego, ze sie musi.
I ja o sytuacji takiej pisze, gdzie robi sie cos tylko dlatego, ze taki jest mus.
A juz zajmowanie sie dziecmi, jest taka specyficzna forma pracy, ze nie wyobrazam sobie dzieci w rekach kogos, kto nie lubi tego co robi. Bo dzieci to bardzo delikatna materia Confused
Revenir en haut
Voir le profil de l'utilisateur Envoyer un message privé  
Montrer les messages depuis:   
Poster un nouveau sujet   Répondre au sujet    Polskanova.com Index du Forum -> EMIGRANTKI Toutes les heures sont au format GMT + 1 Heure
Aller à la page Précédente  1, 2, 3, 4, 5, 6  Suivante
Page 2 sur 6

 
Sauter vers:  
Vous ne pouvez pas poster de nouveaux sujets dans ce forum
Vous ne pouvez pas répondre aux sujets dans ce forum
Vous ne pouvez pas éditer vos messages dans ce forum
Vous ne pouvez pas supprimer vos messages dans ce forum
Vous ne pouvez pas voter dans les sondages de ce forum


phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Traduction par : phpBB-fr.com