| |
| Accueil
|
Photos
|
Forum
|
Chat
|
Rechercher
|
Membres
|
S'enregistrer
|
Annuaire
|
Profil
|
Se connecter pour vérifier ses messages privés
|
Connexion
|
?? |
 |
Pologne : Géographie, Histoire,
Carte de Pologne,
Quiz, Littérature : Gombrowicz, Lem, Milosz, Mrozek,
Szymborska, Cinéma : Kieslowski, Polanski,
Pawlikowski, Géographie : Varsovie, Cracovie, Gdansk, Tarnow, Tatras, Torun, Mazurie, Histoire : 11 nov. 1918, 1939-44, Enigma,
1944 Soulèvement de Varsovie,
Auschwitz-Birkenau, 1981 Etat d'urgence, Société : Minorités nationales,
Immobilier, Femmes et travail,
Rawa Blues Festival,
Adresses polonaises France : Administration, Alimentation, Associations, Avocats, Culte, Culture et éducation, Médecins, Traducteurs, Belgique : Administration, Associations, Culture et éducation, Culte, Suisse : Administration, Associations, Culture et éducation, Culte Annuaire des sites : Pologne, liens utiles, Villes, régions polonaises, Associations polonaises, Culture, médias polonais, Polonia dans le monde, Tourisme, hôtellerie,Rechercher un site, Ajouter un site |
|
|
|
|
|
|
|
| Auteur |
Message |
jaskier
Inscrit le: 10 Avr 2007 Messages: 49
|
Posté le: Mer Mai 09, 2007 10:04 pm Sujet du message: |
|
|
nie wiem jak u moni, ale moj maly nie wezmie do buzi butli ze smoczkiem rano nie dostaje cyca, je chleb z maslem i z konfitura, tak jak wiekszosc Francuzow czasem popija mlekiem z filizanki; a ze trzeba wstac skoro swit ... sporo sie na tym zyskuje, dzien dluzszy, wschod slonca piekny
|
|
| Revenir en haut |
|
 |
rudzielec
Inscrit le: 11 Avr 2007 Messages: 262
|
Posté le: Jeu Mai 10, 2007 6:43 am Sujet du message: |
|
|
| Jaskier zazdroszcze Ci podejscia... U mnie jest tak- mala wstaje skoro swit- bede sie z nia uzerac caly dzien(no bo szybko bedzie zmeczona i marudna) i tak w kolko...
|
|
| Revenir en haut |
|
 |
Marta_pn
Inscrit le: 10 Avr 2007 Messages: 176
|
Posté le: Jeu Mai 10, 2007 8:33 am Sujet du message: |
|
|
Jaskier, ja w zadnym wypadku nie pisalam o butli ze smoczkiem! Moja trzylatka nie ma smoka na butli od lat jakis dwoch, smoka do spania od poltora Czegos takiego ja osobiscie bym nie zniosla!
U nas na butli jest dziubek z niekapka (no i to nie jest taka prawdziwa "butla", tylko mala 130 ml). I ona normalnie je i pije jak kazdy "normalny" czlowiek, ale poranna butla w lozku jest jej najwspanialsza przyjemnoscia (oczywiscie poza przytulaniem sie do rodzicow )
|
|
| Revenir en haut |
|
 |
jaskier
Inscrit le: 10 Avr 2007 Messages: 49
|
Posté le: Jeu Mai 10, 2007 1:11 pm Sujet du message: |
|
|
no, dla mnie butla z mlekiem to butla ze smoczkiem, taka nadinterpretacja
ruda, musze sie przyznac, ze ostatnio nad ranem (hm... tzn. ok 4-ej, 5-ej) biore malego do naszego lozka, zeby jeszcze troche pospac, czasem to dziala, czasem nie w kazdym razie moja nie-zaraza spi po poludniu dwie a czasem trzy godziny i to jest to, co dodaje mi sil, wiem, ze odsapne z reszta Léo jest naprawde spoko, da sie z nim zyc
|
|
| Revenir en haut |
|
 |
Moniazbb
Inscrit le: 08 Mai 2007 Messages: 5
|
Posté le: Jeu Mai 10, 2007 8:50 pm Sujet du message: |
|
|
Tomek butli ze smokiem do gebki nie wezmie.
No ale o butelce z dziubkiem od niekapka nie pomyslalam.
No ale wychodzi na to ze pewnie nie bedzie widywal mamusi w ciagu dnia wiec moze bedzie latwiej go odstawic.
|
|
| Revenir en haut |
|
 |
kamysia

Inscrit le: 09 Avr 2007 Messages: 469
|
Posté le: Jeu Mai 10, 2007 9:19 pm Sujet du message: |
|
|
Czemu koniecznie chcecie przyuczac dzieci do butli? Po co zachecac do czegos, od czego wkrotce trzeba bedzie oduczac?
Nie wierze w argumenty, ze poranna butla (niekapek) jest wielka przyjemnoscia (sorry Marta, ale naprawde do mnie to nie przemawia ). Wspolne sniadanie zjedzone razem przy stole jak dorosly tez jest wielka przyjemnoscia, ktorej jak dla mnie nie ma potrzeby zastepowac dzidziusiowatymi akcesoriami.
Tyle, ze trzeba poswiecic kilka dni na wczesne wstanie i przygotowanie tego sniadania, ale w ciagu zaledwie kilku dni przesunac czas pobudki, na bardziej dla nas wygodny.
Pietruszka mial rok jak zaczal siadac z nami do wspolnych sniadan ze swoim kubkiem kakao i talerzykiem chrupek, Tylda i Olus mieli ciut ponad rok jak tez zaczeli jesc jak "duzi". _________________ Kamila
|
|
| Revenir en haut |
|
 |
Marta_pn
Inscrit le: 10 Avr 2007 Messages: 176
|
Posté le: Jeu Mai 10, 2007 9:29 pm Sujet du message: |
|
|
Kamila, nikt nie zastepuje sniadania Julinki "dzidziusiowatymi akcesoriami", bo ona to sniadanie je normalnie z nami. Tyle ze w porze sniadania a nie o 6 rano.
Jej poranna butla jest jej przyjemnoscia (ona bardzo lubi "dzidziusiowate akcesoria" - dzis na przyklad byla w 7 niebie jak mogla usiasc w wozku dziesieciomiesiecznego kolegi ) a nam pozwala dluzej spac - a to jest przyjemnosc z ktorej ani ja ani Lukasz nie ma ochoty zrezygnowac
|
|
| Revenir en haut |
|
 |
Mati
Inscrit le: 11 Avr 2007 Messages: 101
|
Posté le: Ven Mai 11, 2007 7:02 am Sujet du message: |
|
|
[quote="kamysia"]Nie wierze w argumenty, ze poranna butla (niekapek) jest wielka przyjemnoscia (sorry Marta, ale naprawde do mnie to nie przemawia ). Wspolne sniadanie zjedzone razem przy stole jak dorosly tez jest wielka przyjemnoscia, ktorej jak dla mnie nie ma potrzeby zastepowac dzidziusiowatymi akcesoriami. [/quote]
Moja Hania caly czas pije mleko z butelki...ze smoczkiem... i jest to jej jedyny poranny posilek. Ona rano chce jedynie mleko i nic wiecej. Drugiego sniadania tez nie jada ( w tym czasie niczym nie przekasza), obiad tez niechetnie.... pewnie dlatego wazy 13 kg a poranna butelka ze smoczkiem mi zupelnie nie przeszkadza. a jak nie ma porannej butelki (bo zapomnimy wziac jak gdzies jedziemy), to Hania nie je nic... o i takie jest to moje dziecko .... ewentualnie w zupelnej ostatecznosci zamienia na platki z mlekim, ale to tez od wielkiego dzwonu...
|
|
| Revenir en haut |
|
 |
rudzielec
Inscrit le: 11 Avr 2007 Messages: 262
|
Posté le: Ven Mai 11, 2007 7:05 am Sujet du message: |
|
|
Mati rzeczywiscie watla ta Twoja Haneczka- moja zaraza wazy 13,5 kg a miedzy nimi chyba rok roznicy... A ile ma wzrostu?
Ja mysle ze metoda karmienia zalezy indywidualnie od kazdego dziecka- jedno chce smoka, drugier niekapek, tzrecie slomke i dla ogolnego spokoju nie warto przymuszac do zmian... No a sniadanie to juz inna historia...
|
|
| Revenir en haut |
|
 |
Mati
Inscrit le: 11 Avr 2007 Messages: 101
|
Posté le: Ven Mai 11, 2007 7:25 am Sujet du message: |
|
|
| Traz po chorobie ma 12 100 kg, ale mam nadzieje, ze ten kilogram nadrobi, a wzrostu ma 99 cm. Nie jest strasznym chudzielcem, ale szczupla to jest.
|
|
| Revenir en haut |
|
 |
rudzielec
Inscrit le: 11 Avr 2007 Messages: 262
|
Posté le: Ven Mai 11, 2007 7:47 am Sujet du message: |
|
|
| no mala nie jest bo wyzsza od mojej o cale 10cm!
|
|
| Revenir en haut |
|
 |
Mati
Inscrit le: 11 Avr 2007 Messages: 101
|
Posté le: Ven Mai 11, 2007 9:04 am Sujet du message: |
|
|
Cos pogrubilam ta moja Hanke , 12 ton to ona na pewno nie wazy
Hania wzrostowo jest na 97 centylu, wagowo jakos 50, czy ciut wiecej, wiec nie jest jeszcze tak zle...
Sprawdzilam polska siatke i tam jest na 97 i 10 , lo matko musze troche przytyc to moje dziecko ( http://www.potomek.pl/siatka-dziewczynki.swf )
|
|
| Revenir en haut |
|
 |
rudzielec
Inscrit le: 11 Avr 2007 Messages: 262
|
Posté le: Ven Mai 11, 2007 9:39 am Sujet du message: |
|
|
oj Mati chyba nie trzeba za bardzo sugerowac sie tymi siatkami...
wedlug francuskiej zaraza wagowo jest gdzies na 90-ym a wzrostem wyszla z siatki...
wedlug polskiej wagowo na 80-ym a wzrostem na 97-ym...
|
|
| Revenir en haut |
|
 |
agatka

Inscrit le: 10 Avr 2007 Messages: 251 Localisation: prowansalskie miasteczko
|
Posté le: Ven Mai 11, 2007 12:17 pm Sujet du message: |
|
|
kamila mysle ze ty bys chciala aby twoje dzieciaki od razu byly duze....jadly przy stole,najlepiej nozem i widelcem,szybko czytaly i pisaly..na wszytko jest czas i miejsce,nic na sile i nic szybko  ;)uwierz mi bo dzieci mam juz duze ze te umiejetnosci nie czynia z nich geniuszy;)
to bylo napisane z przymruzeniem oka;)
|
|
| Revenir en haut |
|
 |
Elka&Louis
Inscrit le: 12 Avr 2007 Messages: 60
|
Posté le: Ven Mai 11, 2007 2:52 pm Sujet du message: |
|
|
Nasz juz nie pije mleka z butelki, ale jeszcze niedawno tak bylo wlasnie, jak u Marty. O slodkie czasy wroccie Dostawal butelke w swoim lozku i zasypial jeszcze na ponad godzine. Mi to roznicy w snie nie robilo, bo ja i tak od 6 rano nie spie, ale dawalo to czas mi i mezowi na zrobienie sie na slicznych, czystych, oczytanych, niezglodnialych jak wilki na s-e-k-s.
A pozniej wszczyscy ladnie schodzilismy na dol na sniadanie
Teraz butelki z mlekiem juz nie ma, sam odrzucil, wstaje nabity energia przed siodma rano, usmiechnietny, chetny do zabawy, ciagnie nas za rece na dol i wola, wcina sniadanie i .............. my marzymy o okresie, kiedy wyslemy go spac do kolegi
Kamila, mysle, ze nie warto tak walczyc o to, aby dzieci byly szybko duze. Niech to wszystko przychodzi bardzo naturalnie. Dodam od razu, ze jestesmy jedna z tych rodzin, ktore jedza sniadanie i kolacje w kazdy dzien tygodnia razem, przy stole jest mama, tata i dziecko. Ale nikt Luska na sile nie budzil do sniadania od poniedzialku do piatku, on sam wstaje na rowne nogi, jak slyszy, ze tata sie obudzil.
|
|
| Revenir en haut |
|
 |
|
|
Vous ne pouvez pas poster de nouveaux sujets dans ce forum Vous ne pouvez pas répondre aux sujets dans ce forum Vous ne pouvez pas éditer vos messages dans ce forum Vous ne pouvez pas supprimer vos messages dans ce forum Vous ne pouvez pas voter dans les sondages de ce forum
|
|
|